Marcos Da Matta – trener BJJ w American Top Team

Marcos Da Matta – trener BJJ w American Top Team

FightExpert: Jak długo trenujesz brazylijskie jiu jitsu i jak to się stało, że zainteresowałeś się właśnie tym sportem?
Marcos Da Matta: Jak każde brazylijskie dziecko chciałem być piłkarzem, a nie “fighterem” – prawie codziennie grałem w piłkę na plaży Copacabana. Często przychodził tam Carlson Gracie, ponieważ mieliśmy wspólnych znajomych. Za każdym razem gdy mnie spotykał to namawiał mnie żebym przyszedł do niego na trening BJJ. Pewnego dnia postanowiłem pójść na ten trening, żeby Carlson dał mi wreszcie spokój i myślałem wtedy, że pochodzę na zajęcia tylko przez kilka tygodni, ale okazało się, że bardzo szybko pokochałem brazylijskie jiu jitsu i oto jestem.

Wszystkie nominacje otrzymywałeś od Carlsona Gracie?
Tak, zacząłem trenować z Carlsonem w 1987 roku i wszystkie pasy otrzymałem właśnie od niego.

Jak wyglądały treningi z Carlsonem Gracie?
Carlson zawsze był z nami na macie, jednak nie zawsze mógł aktywnie brać udział w treningu. Sytuacja wyglądała inaczej podczas treningów MMA, gdy pokazywał nam rózne techniki i udowadniał, że te techniki naprawdę działają – wtedy zawsze trenował razem z nami.

Twoja ostatnia walka w MMA była pra-wie rok temu, planujesz jeszcze walczyć w MMA czy chcesz się teraz skoncetrować tylko na trenowaniu innych?
Myślę, że ciągle jeszcze jest kilka lat walk w MMA przede mną – na pewno minimum dwa lata. To jest we krwi, uwielbiam walczyć. Muszę tylko pogodzić moje treningi z częstymi wyjazdami i to chyba będzie najtrudniejsze.

Jesteś trenerem brazylijskiego jiu jitsu w American Top Team, których ze znanych zawodników MMA miałeś okazję trenować?
Gleison Tibau, Cole Miller, Hector Lombard, Thiago „Pitbull” Alves, Mike Brown, Brad Pickett, Amanda Nunes, Tecia Torres, Nina Ansaroff, Antonio „Bigfoot” Silva, Roan „Jucao” Carneiro, Dustin Poirer… to jest strasznie dużo osób.

Znasz jakis polskich zawodników BJJ lub MMA, a może trenowałeś z kimś z Polski?
Niestety nie trenowałem z nikim z Polski, a z polskich zawodników to czywiście znam Joanne Jędrzejczyk.

Czy zauważasz jakieś różnice w przygotowaniach zawodników z USA, z Europy i z Brazylii?
Największa różnica jeśli chodzi o walkę to zapasy, a jeśli chodzi o przygotowanie do walki to na pewno zbijanie wagi. Amerykanie przeważnie zrzucają dużo kilogramów przed walką, a europejczycy częsciej walczą w swojej naturalnej wadze, którą mają na co dzień.
W ATT mamy bardzo wymagający program szkolenia dla profesjonalnych zawodników. Jest to na pewno trening, który bardzo się różni się od treningów w innych krajach, szczególnie jeśli chodzi o Brazylię. W Brazyli jest, powiedziałbym taki styl bardziej “na luzie”.

Jak widzisz przyszłość BJJ i MMA? Myślisz, że któryś z tych sportów walki ma szansę żeby zostać dyscypliną olimpijską?
Myślę, że BJJ ma no to szansę, ale zajmie to jeszcze trochę czasu. Ten sport robi bardzo duże kroki w kierunku osiągnięcia takiego profesjonalnego poziomu, który byłby w tym przypadku wymagany. Jeśli chodzi o MMA to nie wydaje mi się, żeby była na to szansa w najbliższej przyszłości.

Jak często przyjeżdżasz do Europy, czy będzie można spotkać Cię gdzieś w Polsce?
Ja strasznie kocham Europę. Próbuję tutaj przyjeżdżać najczęściej jak tylko mogę – jest to minimum dwa razy w roku. Swoje podróże muszę jednak podzielić pomiędzy wyjazdy na walki, gdzie wspieram zawodników w narożniku na całym świecie i wyjazdy na własne seminaria. Chciałbym móc przyjeżdżać do Europy przynajmniej trzy razy w roku i bardzo chiałbym odwiedzić również Polskę. Słyszałem, że ludzie w Polsce są bardzo przyjaźni i że Polska to piękny kraj. Może kiedyś zostanę zaproszony na seminarium, to bardzo chętnie przyjadę.

Wiem, że prowadzisz również własne kluby BJJ. Możesz powiedzieć coś więcej o filiach twoich klubów w Kanadzie i w Wiejkiej Brytanii? Czy jest szansa na to, by twoje kluby powstały również w Polsce?
Wszystkie zrzeszone kluby muszą się trzymać pewnych ustalonych zasad i realizować program szkolenia, który dla nich opracowałem. Są to dwa różne programy treningowe: “Beginners” – jak sama nazwa wskazuje jest dedykowany dla początkujących i trwa 8 tygodni, czyli 24 sesje. Jest to idealny program treningowy dla osób, ktore nigdy wcześniej nie trenowały brazylijskiego jiu jitsu. Natomiast drugi program nazywam “Fundamentals”. Ten cykl szkolenia trwa 22 tygodnie – 44 sesje i jest idealny dla osób, które chcą osiągnąć kolejny poziom w BJJ. Tutaj, każdy kto trenował wcześniej BJJ, może dołączyć w dowolnej chwili i realizować cały program szkolenia.
Ja odwiedzam każdy klub dwa razy w roku, organizuję seminarium i wtedy też mogę ocenić poziom trenujących osób i nominować je na kolejne pasy. Dodatkowo przez cały rok jestem do dyspozycji instruktorów, mogą się oni ze mną kontaktować na przykład poprzez wideo chat. Udostępniam im również swoje filmy wideo – jest to zbiór filmów instruktarzowych gdzie prezentuję bardziej zaawansowane techniki BJJ i dostęp do tej biblioteki wideo mają tylko instruktorzy. Wszystkie zainteresowane osoby czy też kluby, które chciałyby przyłączyć się do nas, powinny skontaktować się ze mna na email: parrumpinha@hotmail.com lub z moim głównym przedstawicielem na Europę – John Dang: contact@unionbjj.co.uk . John organizuje moje seminaria i reprezentuje mnie w Europie.

Ostatnie pytanie… Czy uważasz, że Ronda Rousey może pokonać większość mężczyzn walczących w UFC?
(śmiech) Myślę, że może część mężczyzn z kategorii koguciej – tak, ale jak dojdzie do zawodników z najlepszej dziesiątki, to już będzie trudniej. Ronda napewno jest niesamowitą zawodniczką i jestem jej fanem – oboje wywodzimy się z judo.

Marcos Da Matta „Parrumpinha”
Brazylijskie Jiu-Jitsu i Judo:
– Mistrz Świata w BJJ
– Mistrz Brazylii w BJJ
– Mistrz Pan Ams (BJJ)
– Mistrz Stanu Floryda w Judo

Grappling:
– 7x NAGA Superfight Champion
– Mistrz – Grapplers Quest

MMA:
Rekord: 9 zwycięstw – 2 porażki

FightExpert Magazine nr 1

Comments are closed.