Bartek Lipka – wywiad

Bartek Lipka – wywiad

Jeden z najlepszych zawodników Crossfit w Polsce. Trener i właściciel klubu CrossFit mieszczącego się w Warszawie
„R99”

Paweł Kurzydło: Jak zaczęła się Twoja przygoda ze sportem?
Bartek Lipka: Odkąd pamiętam to sport, był w moim życiu. Zaczęło się grą w piłkę nożną. Później pływanie i pierwsze starty w zawodach. Następnie zacząłem trenować karate tradycyjne i ono pochłonęło mnie mocniej. Pojawiły się pierwsze osiągnięcia na zawodach krajowych, a także zdobyłem pierwsze miejsce na mistrzostwach Europy. Następnie w moim życiu pojawiło się MMA, jednak przed większą galą, w której miałem wystartować doznałem kontuzji i moja walka została odwołana. Teraz myślę, że może tak miało być, bo gdyby nie to, to może nigdy nie zainteresowałbym się Crossfit-em.

A jak dowiedziałeś się o CrossFit, kiedy to było?
Pierwszy trening widziałem na zawodach „CrossFit Games 2011”, które odbywały się na plaży w Santa Monica.
Były tam konkurencje na czas: 210m pływania w morzu, 1500m biegu w głębokim piasku, 50 C2B, 100 push-up, 200 squats, 1500m biegu w głębokim piasku… nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem i pomyślałem sobie „ale masakra” – to jest to! i postanowiłem, że muszę się tym sportem zainteresować. To był akurat czas, kiedy szukałem inspiracji – nowych programów treningowych, które mógłbym wykorzystać podczas treningów personalnych, które w tamtym czasie prowadziłem.
Natomiast pierwszy trening crossfit, w którym wziąłem udział, to było przy promocji „Reebok CrossFit Drop Box Tour” w Warszawie – tam również poznałem moją obecną dziewczynę, z którą w połowie 2012 roku zaczęliśmy prowadzić grupy otwarte crossfit, a w grudniu otworzyliśmy nasz wspólny klub – R99″.

Jak wyglądają Twoje treningi i ile czasu poświęcasz na nie tygodniowo?
Mój system treningowy jest zaprogramowany już od dłuższego czasu i głównie korzystam z programowania „The trening plan” – Jami Tikkanen. Właściwie od samego początku jestem związany z TTP i jestem bardzo zadowolony z tej współpracy. Jami co-dziennie udostępnia mi nowy plan treningu, który jest rozbity na 2 sesje. Uważam jednak, że nieważne, jakim planem trenujesz, ale ważne, żeby się go trzymać i skrupulatnie realizować kolejne założenia. Ja średnio trenuje 5 dni w tygodniu i tak jak mówiłem wcześniej, mój trening to dwie sesje dziennie po ok. 2-2.5 godziny. Do tego dochodzą jeszcze treningi z trenerem od ciężarów i co ostatnio bardzo doceniam, to raz w tygodniu sesja z fizjoterapeutą i osteopatą, polecam każdemu.

Czy stosujesz jakąś specjalną dietę lub suplementację?
Od jakiegoś czasu korzystam z cateringu i jestem z tego rozwiązania bardzo zadowolony.
Głównie dbam o to, aby produkty były zawsze świeże, a posiłki z nich przygotowywane – zdrowe. Od 3.5 roku nie jem fast food-ów, a od 2 lat w ogóle nie piję alkoholu. Jedyna moja „używka” to napoje energetyczne (śmiech) – ale bez przesady, nie piję ich w dużych ilościach.
Z suplementów głównie korzystam z dwóch firm: Progenex i PurePharma. Staram się też pilnować odpowiedniego nawodnienia organizmu, a także uzupełniam mikro i makroelementy. Należy jednak pamiętać, że suplementy nie są najważniejszą częścią przygotowań, a służą jedynie do uzupełniania braków w diecie.

Twój ulubiony Benchmark… Jest taki?
Benchmarki rzadko wykonuję, aczkolwiek kiedyś często powtarzałem „The Seven” i Holleyman. Teraz wykonuję Benchmarki właściwie tylko przy testach w programowaniu, ale nie mam jakiegoś ulubionego.

Jakie są Twoje rekordy? – Snatch, Back Squat, Deadlift.
Więc tak: Snatch116kg, Clean&Jerk 143kg, OHS 152kg, Back squat 183kg, Front squat 165kg, Deadlift 238kg

Czy jest coś, co chciałbyś jeszcze poprawić w swoich treningach?
Mam dwa takie ćwiczenia – strict press i legless rope climb. Nad wejściami na linę dużo pracuję i jest już widoczna poprawa. Natomiast, jeśli chodzi o wyciskanie, to bardziej skupiam się na dynamicznych wypchnięciach.

W wielu sportach siłowych czy wytrzymałościowych często pojawia się temat nielegalnego dopingu. Jak według Ciebie jest w Crossfit? Też jest ten problem?
Problem z nielegalnym dopingiem na pewno pojawia się i w tym sporcie. Całe szczęście, że na większych imprezach są już testy antydopingowe. Na „Nordic Show-down” od razu było zapowiedziane, że będzie badana pierwsza trójka zawodników. Natomiast na „Crossfit Regionals”, będą przebadani zawodnicy z sześciu pierwszych miejsc, którzy liczą na angaż w „Crossfit Games 2015”. Więc coś się dzieje w tym temacie, żeby wyeliminować ten problem, zaostrzają przepisy i zwiększają kontrole – to dobrze. Ja jestem całkowicie przeciwny nielegalnemu dopingowi, uważam, że w crossfit „na czysto” można osiągnąć bardzo dużo, a dodatkowo czerpać z tego więcej przyjemności.

Jakie są Twoje plany na przyszłość związane z Crossfit?
Największym moim planem jest angaż na „CrossFit Games”, właściwie to zawsze było moim celem. W tym roku zabrakło trochę szczęścia, ale staram się już o tym nie myśleć i zaczynam przygotowania na kolejny sezon. Poza tym regularne starty w zawodach – średnio co dwa miesiące i dużo ciężkiej pracy na treningach. To jest mój cel.

Skąd czerpiesz motywacje do tak ciężkich treningów?
Co mnie nakręca? … Na pewno stawianie sobie celów – tych dużych, ale i tych małych oraz dążenie do zrealizowania marzeń, to wszystko daje mi siłę i olbrzymią motywację do ciężkiej pracy. Chciałbym również czerpać radość z tego wszystkiego jak najdłużej.

Dzięki za wywiad i życzę samych sukcesów.
Na koniec chciałbym jeszcze podziękować moim sponsorom: Progenex, PurePharma, Reebok, Rehband, Northern Spirit, Catering Miód Malina, Life-stylemed, Theramoc i RPM Fitness oraz pozdrowić moją dziewczynę i czytelników FightExpert Magazine. A wszystkich chętnych zapraszam na treningi do klubu „R99”, który mieści się w Warszawie przy Al. Krakowskiej 285.

rozmawiał Paweł Kurzydło

[FightExpert Magazine nr 1]

Comments are closed.