Polki zdominują końcówkę roku w MMA

Polki zdominują końcówkę roku w MMA

Jeszcze kilka lat temu mało kto spodziewałby się, że walki kobiet w klatkach będą przyciągać uwagę fanów. Co więcej, w Polsce byłoby to wręcz nie do niepomyślenia. Pierwszy krok nad Wisłą w kierunku rozwoju kobiecego MMA zrobiła federacja KSW, która w 2012 roku zorganizowała turniej w wadze słomkowej. Mijają trzy lata, a w UFC mamy już mistrzynię i zwyciężczynię wspomnianego turnieju.

Listopada i grudzień w polskim MMA będzie należał do Polek, zwłaszcza w kontekście zagranicznych wojaży. Już 15 listopada w Melbourne Joanna Jędrzejczyk stanie do drugiej obrony pasa UFC do 52 kg. To fenomenalne, w jak szybkim tokiem potoczyła się kariera olsztynianki w Stanach Zjednoczonych. W niecały rok doszła ona do walki o pas, a teraz jest dominatorem w swojej dywizji. W Australii jej rywalką będzie Valerie Letourneau.

W Krakowie na KSW 33 swój debiut w federacji zaliczy piękna Katarzyna Lubońska. Wielu widzi w niej następczynie Karoliny Kowalkiewicz. 28 listopada jej rywalką będzie utytułowana Brazylijka Ariane Lipski. Z kolei fani zawodniczki Gracie Barra Łódź 19 grudnia doczekają się jej debiutu w UFC. Pierwszą rywalką na drodze byłej mistrzyni KSW do pasa, który jest w posiadaniu Joanny Jędrzejczyk, będzie Kanadyjka Randa Markos. W międzyczasie do klatki powróci także zwolniona niedawno z organizacji marzeń, Izabela Badurek. Lublinianka wybierze się do Finlandii na niełatwy bój z miejscową ulubienicą publiczności, Savi Salmimies.

Gdyby fanom kobiecych wdzięków było jeszcze mało, to 11 grudnia w Łodzi odbędzie się pierwsza kobieca gala sportów walki. Polski odpowiednik Invicty, czyli Ladies Fight Night będzie łączyć na swoich galach walki bokserskie, kickbokserskie i co najważniejszej te w formule MMA. Tam w walce wieczoru wystąpić ma Sylwia Juśkiewicz, która w debiucie w MMA przewalczyła cały dystans z Joanną Jędrzejczyk.

Comments are closed.