Coraz bliżej walki stulecia. Na papierze Materla bez atutów

Coraz bliżej walki stulecia. Na papierze Materla bez atutów

Do gali KSW 33 w Krakowie pozostało już niewiele czasu. 28 listopada cała Polska zwróci uwagę na walkę Mameda Khalidova z Michałem Materlą, a stawką pojedynku będzie pas wagi średniej polskiej federacji. Według bukmacherów minimalnym faworytem jest Czeczen. Również statystyki są na korzyść KhalidoVa.

Parter na korzyść Khalidova

Materla w MMA debiutował w 2003 roku. Od tego czasu stoczył 26 zawodowych pojedynków, z czego aż 22 zakończył na swoją korzyść. Świetny grappler ze Szczecina ponad połowę swoich walk wygrał przez poddania. Co ciekawe jednak ostatnią technikę kończącą Materla zastosował w marcu 2011 roku na gali KSW 15, pokonując przez gilotynę Gregora Babene. Khalidov w zawodowym MMA stoczył 36 pojedynków. Gwiazdor KSW może pochwalić się z kolei aż 17 poddaniami w karierze (57 %), a ostatnie zaliczył w maju 2014 roku na Maiquelu Falcao. Co ważne, zawodnik z Olsztyna w przeciwieństwie do mistrza KSW, tylko raz w ostatnich 10 walkach dotrwał do decyzji sędziów punktowych. „Cipao” natomiast w przeciągu ostatnich 10 walk aż pięciokrotnie czekał na oficjalny werdykt.

Stójka również atutem Czeczena

W kontekście walki w stójce Khalidov również prezentuje się lepiej. 35-latek na swoim koncie ma 11 nokautów, a o sile jego ciosów przekonali się Rodney Wallace czy Daniel Acacio. Z kolei 31-letni szczecinianin tylko 4 walki wygrał przez TKO, co stanowi 18% procent jego wygranych.

Statystyki jednak nie walczą, a Michał Materla już w starciu z Tomaszem Drwalem udowodnił, że lubi walczyć z pozycji underdoga. Z pewnością jednak walka z Mamedem Khalidovem będzie największym wyzwaniem w karierze mistrza KSW.

Waldemar Ossowski

Comments are closed.