Niesamowita noc boksu zawodowego w Częstochowie. Adamek szokuje!

Niesamowita noc boksu zawodowego w Częstochowie. Adamek szokuje!

Gala Polsat Boxing Night: Noc Zemsty to już historia, jednak historia, o której długo jeszcze będziemy pamiętać.

W Częstochowie mogliśmy zobaczyć naprawdę emocjonujące pojedynki na najwyższym poziomie i chyba żadna walka nie mogla się kibicom nie podobać.

W pierwszej walce tego wieczoru spotkali się Michał Chudecki i Damian Wrzesiński. Walka odbyła się na pełnym dystansie zakontraktowanych ośmiu rund, jednak sędziowie nie potrafili wskazać zwycięzcy tego starcia. Punktowali oni następująco: Krzysztof Bubak – 77:76 Wrzesiński, Robert Gortat – 77:75 Chudecki, Arkadiusz Małek – 76:76, a więc walka pomiędzy Chudeckim i Wrzesińskim zakończyła się niejednogłośnym remisem.

Drugie starcie to była dosłownie krwawa bitwa pomiędzy Łukaszem Wierzbickim i Michałem Żeromińskim. Już w drugiej rundzie panowie przypadkowo zderzyli się głowami, po czym bardzo mocno ucierpiał prawy łuk brwiowy Wierzbickiego. Przez resztę walki rana krwawiła tak mocno, że broniący pasa Mistrza Polski Wierzbicki praktycznie nie widział na prawe oko. Kontuzja jednak nie zatrzymała „Pretty Boy-a” i pokonał on jednogłośnie na punkty Żeromińskiego, broniąc tym samym tytułu mistrza Polski, który wywalczył w listopadzie zeszłego roku, pokonując po raz pierwszy Michała Żeromińskiego.

Robert Parzęczewski kontra Tim Cronin to była walka numer trzy gali Polsat Boxing Night. Parzęczewski przed swoją publicznością zaprezentował się dobrze, pokonując przez TKO w ósmej rundzie Kanadyjczyka.

Kolejna walka to pierwsza obrona pasa Mistrzyni Świata federacji WBO przez Ewę Brodnicką. „Kleo” w Częstochowie stanęła naprzeciw Sarah Pucek. Tego wieczora mogliśmy oglądać bardzo dobrze przygotowaną Ewę do tej walki. Zawodniczka trenująca, na co dzień w Żoliborskiej Szkole Boksu w Warszawie ruszyła do ataku dosłownie od pierwszych sekund walki. Polka bardzo dużo atakowała i trafiła kilkoma mocnymi ciosami Kanadyjkę, ta jednak zdołała dotrwać do końca walki. Brodnicka wygrała walkę na punkty i udanie obroniła tytuł Mistrzyni Świata. Po walce Mateusz Borek w rozmowie z Brodnicką stwierdził, że dziś oglądaliśmy nowa Ewę, na co zdecydowanie miał wpływ okres przygotowawczy pod okiem trenera Gusa Currena. Brodnicka potwierdziła, że przygotowania do tej walki pod okiem tego trenera były bardzo udane.

Kolejne starcie to powrót na ring po niemal trzech latach przerwy Damiana Jonaka. Polak skrzyżował rękawice z Argentyńczykiem Marcosem Jesusem Cornejo. Pomimo problemów z prawą ręką Jonak zdecydowanie wygrał tę walkę. Po ośmiu rundach wszyscy sędziowie punktowali tak samo 80:70 dla Polaka, który pozostał nadal niepokonany na zawodowym ringu, dopisując 40-ste zwycięstwo w karierze.

Następna walka to pojedynek w kategorii junior ciężkiej pomiędzy Adamem Balskim i Denisem Grachevem. Balski wypunktował Rosjanina i po dziesięciu rundach jednogłośnie zwyciężył to starcie zdobywając tym samym międzynarodowy pas Mistrza Polski.

W przedostatniej walce tej gali Mateusz Masternak udanie zrewanżował się Youriemu Kalendze za porażkę z 2014 roku. Polak atakował mocno i zdecydowanie przez sześć rund na tyle skutecznie, że Francuz nie wyszedł do siódmej rundy. „Master” zwyciężył to starcie przez TKO i zapowiedział, że jest już gotowy na walkę o pas Mistrza Świata. Następnie na ring zaprosił swoją żonę i pochwalił się, że już niedługo po raz trzeci zostanie ojcem.

W walce wieczoru gali w Polsat Boxing Night w Częstochowie na ring po raz 58 wkroczył Tomasz Adamek. Były Mistrz Świata dwóch kategorii wagowych stanął naprzeciw Amerykanina Joeya Abella. Polak lżejszy od swojego rywala o około 12 kilogramów przed walką zapowiadał, że różnica w wadze to nie jest dla niego żaden problem, gdyż jego atutem, jak zawsze zresztą, będzie szybkość. Adamek tego wieczoru udowodnił wszystkim, że wiek to tylko cyfry, a to, że ma już 41 lat, nie przeszkadza w boksowaniu na najwyższym światowym poziomie. W tej walce Polak był bezkonkurencyjny, był szybki, trafiał celnie i walczył bardzo mądrze i konsekwentnie. Lata spędzone na ringu i zdobyte doświadczenie zdecydowanie procentowały na ringu w Częstochowie. Jego konsekwentne ataki na korpus Amerykanina przyniosły oczekiwany skutek. Joey Abell był w końcu tak naruszony, że wręcz było widać jak obawia się kolejnych ataków Adamka na brzuch, a gdy kolejne ciosy docierały celu pojawiał się grymas bólu na twarzy Amerykanina. Podczas walki Adamek kilkukrotnie posyłał dużo większego rywala na deski, ten jednak wstawał i po pytaniach sędziego czy chce kontynuować walkę odpowiadał, że chce, choć nie zawsze brzmiało to zbyt zdecydowanie. Ostatecznie jednak w siódmej rundzie, po piątym już knockdownie w tej walce, sędzia zdecydował się przerwać walkę i tym samym wskazać na Tomasza Adamka jako zwycięzcę tego pojedynku.

Tomasz Adamek w świetnym stylu zwyciężył po raz 53 w zawodowej karierze i zapowiedział, że jeśli żona się zgodzi, to jeszcze zobaczymy go ponownie na ringu.

Gala Polsat Boxing Night: Noc Zemsty to zdecydowanie jedna z najlepszych gal bokserskich, jakie oglądaliśmy w ostatnim czasie w Polsce. Nie pozostaje nam nic innego jak czekać na kolejne gale i kolejne świetne występy bohaterów gali w Częstochowie.

Comments are closed.