„Nie chciałbym się ścigać z KSW” – Mateusz Borek o pomyśle na wejście do MMA

„Nie chciałbym się ścigać z KSW” – Mateusz Borek o pomyśle na wejście do MMA

Mateusz Borek, dziennikarz sportowy, promotor bokserski i szef marki MB Promotions, od lat działa w świecie sportów walki. Na 20 czerwca ma zaplanowaną kolejną galę pięściarską – MB Boxing Night 7. W przygotowaniu jest również turniej walk na gołe pięści działający pod marką Gromda, którą Mateusz Borek tworzy razem z Mariuszem Grabowskim z grupy Tymex Boxing Promotion.

Czy jednak w przyszłości Mateusz Borek wejdzie również jako organizator do świata mieszanych sztuk walki? O to szef MB Promotions został zapytany przez Łukasza Jurkowskiego w programie „Jurasówka” na antenie Newonce.radio.

– Na początek ruszymy z walkami na gołe pięści – powiedział Borek. – Może dla wielu troszeczkę kontrowersyjny temat, natomiast wspólnie z Mariuszem Grabowskim zdecydowaliśmy się założyć federację Gromda i jeszcze w czerwcu zorganizujemy walki na gołe pięści.

Mówiąc natomiast o spróbowaniu swoich sił w świecie MMA, Mateusz Borek stwierdził:

– Do tej pory na pewno byłem troszeczkę zblokowany taką lojalnością z kilkoma federacjami, bo byłem dziennikarzem w Polsacie zajmującym się również MMA. Wydaje mi się, i tutaj przepraszam, jeśli oburzą się inni organizatorzy gal MMA w Polsce, że na razie nikt nie jest w stanie dogonić KSW, ani pod względem sportowym, ani pod względem anturażu, oprawy, podejścia biznesowego, social mediów, umiejętności promocyjnych. Ja na pewno gdybym zdecydował się na wejście w świat MMA, jestem przekonany, że nie chciałbym się ścigać z KSW. W ogóle nie ścigałbym się na oprawę, chociaż sam jestem fanem oprawy. Pewnie poszedłbym w prostsze środki, typu UFC. Byłoby więc dobre wyjście, steadicam, dobrze oświetlony zawodnik. Niekoniecznie musiałbym robić wielkie amerykański kino, które akurat jest w głowie Maćka Kawulskiego.

Mateusz Borek przedstawił również swój pomysł na działanie na polskim rynku MMA.

– Wydaje mi się, że jest cały czas miejsce, żeby zagospodarować naprawdę ciekawych, fajnych sportowców, żeby od samego początku bardzo mądrze dogadać się z ich menadżerami, tzn. żeby tych chłopaków z założenia nie blokować z wejściem do KSW na większe walki, czy do UFC. Ja nie mówię o wejściu do KSW na walkę numer osiem. Ja mówię, żeby dojść do tego momentu, żeby wejść na walkę numer dwa, na walkę numer trzy lub jeden, albo iść do UFC. I to wszystko można, jak Bóg przykazał, właściwie zapisać. Podzielić się procentami przy promowaniu zawodnika. Więc wydaje mi się, że na pewno jest jakaś nisza. Poza tym uważam, że nie tylko w jednej stacji powinny być gale MMA, że można by takie gale robić w internecie, że być może jakieś inne stacje telewizyjne się zaczną interesować również MMA. Telewizja publiczna pewnie nie, ale myślę, że jest w Polsce kilka mniejszych stacji, które powinny przede wszystkim analizować słupek, bo wydaje mi się, że dobre MMA w Polsce się dobrze ogląda. Gorsze MMA się ogląda gorzej, jak wszystko w życiu.

 

www.mmabiznes.pl

Comments are closed.